Psst. Skoro już tu jesteś, to zajrzyj tutaj
No cześć. Jeśli jeszcze się nie znamy, to miło mi Cię przywitać. Nazywam się Elanczewski i postanowiłem poprowadzić tego bloga, by mieć jakiś własny kącik w tym barłogu zwanym internetem.
Jeśli kojarzysz ten nick (albo podobny), to bardzo prawdopodobne, że byłem to ja (zwłaszcza jeśli słowa napisane pod tą ksywką były w języku polskim). Możesz znać mnie z pisania różnych rzeczy na MyNintendo.pl (dawniej My3DS.pl) czy udzielania się na PPE.pl i forum CD-Action. A jeśli kojarzysz mnie z IFQ to już w ogóle szacun i daj mi o tym znać.
Swoje growe życie zacząłem od Pegasusa i Game Boya Colora, by następnie na wiele lat związać się z pecetem. Kilka lat temu znudzony rynkiem zachodnich gier AAA, AA oraz A powróciłem do Nintendo, a następnie zacząłem odkrywać konsole Sony, których brakowało mi w dzieciństwie. Do moich ulubionych serii mogę zaliczyć cykle takie jak: The Legend of Zelda, Persona, Pokémon, Etrian Odyssey czy Splatoon. Miło wspominam klasyczne komputerowe RPG-i, takie jak Planescape: Torment czy Baldur's Gate 2. Cenię też przygotówki, ale gram w nie raczej rzadko.
Łatwiej powiedzieć, na czym i w co nie gram niż odwrotnie, więc tak: nie gram już na PC i to się w najbliższym czasie nie zmieni, nie planuję też kupować Xboksa, by spędzać czas z Halo czy Forzą. Nie gram też w niektóre inne gry.
Podobno każdy Polak interesujący się elektroniczną rozgrywką musi się ustosunkować do sprawy Wiedźmina – czy zna i szanuje. Oznajmiam więc: otóż znam i nawet szanuję, grałem w "jedynkę" i "dwójkę", czytałem nawet wszystkie książki w uniwersum. Nadal nie sprawdziłem jednak "trójki", bo mi się nie chce.
To wszystko, co mam Wam na tę chwilę do powiedzenia. Więcej w poszczególnych wpisach – pierwszy z nich jest już dostępny.

Komentarze
Prześlij komentarz